TADEKFIRMA SOLO
Okładka albumu Niewygodna prawda

TADEK FIRMA SOLO · 2012

Ballada grudniowa

· utwór 05

OFICJALNY KANAŁ ARTYSTY

POSŁUCHAJ UTWORU

Tadek Firma Solo "Ballada Grudniowa"

Obejrzyj na YouTube ↗

SŁOWA UTWORU

TEKST UTWORU

(słowa – anonimowy uczestnik demonstracji w Grudniu 1970) Piętnastego grudnia roku pamiętnego, poszli ulicami miasta portowego. Robotnik stoczniowy z dokerem* pod rękę, nie wiedząc, że własną krwią piszą piosenkę. Bo przecież ich ojciec pięściami ze stali, do przepaści dziejów strącił kapitalizm. I swymi rękami zbierał gruz Warszawy, dla partii, dla chleba, robotniczej sprawy. Szli tylko przypomnieć tym, co zapomnieli, że nim w tłuszcz obrośli, w ręku kilof mieli. Lecz gdy zawołali: „Chleba daj nam Polsko!” przysłała im władza milicję i wojsko. Zaciśnięte ręce wznieśli ponad głowy, stoczniowiec i doker żądali rozmowy. Zamiast odpowiedzi do tłumu się strzela, umiera stoczniowiec na rękach dokera. Gdy krew się polała, serca się wzburzyły i swoim płomieniem dom partii spaliły. Płomień ten ożywił bladą twarz dokera, gdy gnieciony czołgiem na bruku umierał. (x3) Ojciec oczekiwał synów oraz chleba, nie wiedział, że zaszli po chleb aż do nieba. A za jego synów, ci co pozostali, pięścią, krwią, kamieniem, historię pisali. Zamiast odpowiedzi, do tłumu się strzela Umiera stoczniowiec, na rękach dokera.